Wcześniej wspomniałem o tanich trikach mających zbawić słuchacza, tak więc tu trik wcale nie jest tani. Jest to wyrafinowana sztuczka psychologiczna. Wykonawca zadaje pytanie "Czy jesteście gotowi na Euroooooooooooooo ooooo?" przez co nie pozwala on pozostać słuchaczowi biernym.(Nie mogę wyjść z podziwu znajomości ludzkiej psychiki.) Słuchasz po pierwszym, przypadkowym usłyszeniu tego utworu, zaczyna sie zastanawiać "czy jestem gotowy na euro?".
A prawdziwy post-romantyczny Polak nie odpowie sobie na to pytanie wprost. Jego dusza wolnomyśliciela będzie się nad tym zastanawiała jeszcze długi czas. Zastanawiała przy dźwiękach najnowszej płyty Mezo. Ale dość o promocji, skupmy się teraz na samym utworze.
Pierwsza zwrotka "Gotowi na euro" to niesamowity storytelling. Artysta przedstawił całą sytuacje bardzo szczegółowo skupiając się nawet na fizjologi człowieka ( "serce bije mocniej") . W utworze umieszczone są też hasła antysemickie ("żydy to jebane kurwy wypierdolić ich na równik") oraz homofobiczne ("jebać pedaloze jak im wyjebie bendom w narkozie") co tylko podkreśla niezależność i odwagę rapera. Reasumując, najnowszy utwór Poznaniaka to genialna produkcja i genialna promocja.
Poleca pełen podziwu, Suchy Suchar.
