piątek, 6 maja 2011

JAZZ DWA TRZY

Adam Ostrowski szerzej znany jako O S T R jakiś czas temu wypuścił swój kolejny album.
Mogłoby się wydawać, że jeśli ktoś przez wiele lat wydał mnóstwo płyt, może już nie mieć pomysłu na teksty i brzmienie. Nic bardziej mylnego! Ostatnia Szansa Tego Rapu pokazuje swoją niesamowitą melodyjność w utworze "Szpiedzy tacy jak my" BUM CYK BUM BUM CYK. Jakby tego było mało wydobywa ze swojej krtani takie oktawy skrzeczenia, że część z nich zdoła odebrać tylko Eldo, którego Allah obdarzył niesamowitym słuchem. Wydaje mi się, że właśnie w tych dźwiękach tkwi tajemnica sukcesu łódzkiego skrzypka. Bowiem zawarty jest w nich przekaz podprogowy. Który każe rzeszy jego fanów robić znak domu oraz nie bić swoich pierwszych dziewczyn bo przecież statystyczny słuchacz OSTR ma trzynaście lat i właśnie wypił pierwsze piwo do którego już nigdy więcej nie wróci bo sam pan adam deklaruje swoją abstynencje.
Ostrowski na tej płycie przyjmuje też postać nauczyciela rapu.
"Wymień ekipy w których rapował magik lub wyjdź przed blok i krzyknij, że jesteś pozerem."
 Dzięki temu fani ostr'a mają niesamowitą wiedzę o rapie,  co widać na przykładzie wspólnego utworu z Peją.
O tej płycie można by pisać godzinami, ale aby nie tracić mojego i waszego czasu przejdę do  oceny albumu w skali 1-10.
Jazz dwa trzy dostaje mocne 8. Lecz gdy wyjdzie w anglojęzycznej wersji ma szanse na najwyższe noty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz